Author Archives: manufaktura

Sarenki znów podjadają

Sarenki podjadły nasze derenie. Smacznego. Wyrównują je do takie wysokości, jak trzeba, by pod nimi spokojnie obkosić, odchwaścić, itp. Czyli dobra robota.  A potem poszły zrobić to samo z przydrożną gruszką.

Jeśli ktoś nie wie czym różni się lustro sarnie u osobników różnych płci to ma to jak na dłoni pokazane 🙂

Wprawdzie akurat zmieniają sierść ale lustro jeszcze w ostrych, zimowych kolorach.

Majówka z gradobiciem i słońcem jednocześnie

Maj rozpoczęty długim weekendem. U nas jak to u nas. Trochę słońca, trochę porannego mrozku. A 3 maja zjawisko, które pierwszy raz obserwowaliśmy. Po gradobiciu wielkie parowanie pól pod wpływem słońca, które potrafi o tej porze roku rozpalić, oj rozgrzać potężnie.

Niesamowite.  Rewelacyjne i zachwycające (używajac słów Pani Alutki z Rodziny Zastępczej:))

Poszukiwanie zimy zaliczone

Psica radosna bo wreszcie właściwa dla niej temperatura panuje na świecie

Gleba całkiem ciepła wiec nie wiadomo, jak długo śnieg się utrzyma

Wąwozy prawie jak w Bieszczadach.

Niemowlaki tylko czekają gdy stare drzewo powalone da dostęp do światła- tego co decyduje o całej strukturze lasu. Młody świerczek obok światłożądnej sosenki. Które wygra?

Ten buk daje miejsce młodzieży. Światło i resztki swojego “ciała”. Wszystko co trzeba dla młodego pokolenia.  Młodzież bukowa ustrojona w futerko z własnych liści lepiej przetrzymuje ewentualne mrozy, a zwłaszcza zimne wiatry. Czy ta listwa mrozowa na innym staruszku (zdjęcie poniżej) była kolejnym i ostatnim gwoździem do….?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Brama  do lasu. Dziki spokojnie trafiają pod siatką do ogrodzonej uprawy. Sarnom i jeleniom ciut trudniej się dostać do smakowitych wierzchołków młodych sosenek.