Author Archives: manufaktura

Śniadanie dla “jedynaka”

Dla jednej osoby zrobić śniadanie to nie jest takie, ot. Z reguły nasi Goście narzekają, że podajemy ZA DUŻO. Ale jak tu się ograniczać, jak chce się podać i to, i to, i jeszcze to….. Zawsze dodajemy coś na ciepło. O naleśnikach już coś było w poprzednim poście. Czasem jest to jajecznica na kurkach. W końcu to czas na kurki

Grzyby po deszczu…..

Znacie takie powiedzenie:
„Każdy grzyb swój kapelusz chwali”.
Wprawdzie nie czuję się zgrzybiałą staruszką ale w zasadzie sam tekst mi pasuje .
A grzyb na głowie prawie jak kapelusz. Ten większy to ponad 3,4 kg. Mniejszy…. a kto by ważył takiego malucha
Mniejszy /MNIEJSZA-(bo to ONA czasznica=purchawica olbrzymia), już strawiona. Większy rozsypany na działce. Może coś się “zasieje”.
Poczytajcie o jej właściwościach i tych kulinarnych i LECZNICZYCH!!

Mamy wokół siebie wiele ciekawych zwierzaków

Zwierzaki od malusieńkich  (na przykład padalce, ropuchy, żaby, ważki i traszki) do dużachnych, jak borsuk (!) i lis, są wkoło nas. Tuż, tuż. Wystarczyło zaniedbać podkop zrobiony przez zaprzyjaźnioną suczkę i przejście gotowe. Był borsuk. Zrobił swoją “latrynę” (ciekawe toto jest), co oznacza, że norę ma gdzieś w niedalekiej odległości od naszego ogrodzenia. Był lis i zaznaczył obecność kupą zrobioną na kamieniu. Uffff. Ale to już niedługo-jutro przejście się zamknie, jak “ostatnie wrota”.

 

Zwierzaki garną się bliżej domostw

Zima nie odpuszcza. Wysoki śnieg to problem istotny dla wszystkich zwierzaków.  I tych biegających, i fruwających i pływających. Wilki mają się dobrze. Coraz rzadziej widujemy jelenie, podstawowy pokarm wilczej watahy. Daniele pojawiły się blisko domostw. Tam jest dla nich bezpieczniej.

Zima trzyma

Zima nam nie poskąpiła uroku. Najpierw dała znać pod koniec listopada, potem w połowie grudnia. No i w styczniu. Dała się też we znaki. Bo duże opady mokrego śniegu są jednoznaczne z awariami sieci energetycznej=brak energii elektrycznej od kilku godzin do!! kilku dni. Mokry śnieg to także katastrofalne zjawisko dla drzew. I tych w lesie, i tych w naszym pobliżu. Połamane konary, wierzchołki sosen. Wejście do lasu może być nadal niebezpieczne ze względu na wiszące niepewnie “połamańce”.

W zeszłym roku (jak to brzmi-w zeszłym) zwierzęta pojawiały się w naszych okolicach

Zwierzaki, nawet wilki pojawiały się i były fotografowane przez jednego z naszych  Agristów (Inicjały AT-pozwolił nam zamieścić jego fotografie)

To ostatnie zdjęcie pokazuje jelenia, pięknego byka, który po prostu wskakując do wody uciekł spod paszczy wilka. Tenże-drapieżnik- zrejterował w połowie jeziora.

Przypatrzcie się – widać łeb jelenia z pięknym porożem, a za nim głowa płynącego wilka. Kto nie widzi-dużo traci:)