Author Archives: manufaktura

Śniadanko dla….

Kolejne śniadanko dla dwojga.

A może obiadokolacja (żeberka z dzika, pierogi z bobem, zupa jarzynowa, ogórki z naszego foliaka, surówka z kiszonej kapusty, ziemniaki z koperkiem. No, a deser tajemniczy ale b. zdrowy

Upał. Upał. Upał….

Powietrze mdleje, zwierzyna przemieszcza się w zwolnionym tempie, jako i my. Tylko jaskółki śmigają bez spowolnienia. Dzięki temperaturom arcydzięgiel dojrzewa w oka mgnieniu. Już jesteśmy po pierwszych baldachach schnących “na górce”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Natura darzy nas zwierzakami …

Sarna cały czas jest w pobliżu. Chyba zaanektowała teren i jest u siebie:). Cały czas czekamy na okazanie narodzonego/narodzonych koźlęcia/koźląt

Do tego nocna jeleni ósemka. Sami “panowie” w pięknym porożu. =Brak zdjęcia bo było za ciemno o 22.50.

Dziki robią i nocne wycieczki ale i pojawiają się rano- tu około siódmej rano. Czternaście dorosłych i sporo drobiazgu. Na zdjęciu nie wszystkie uwieczniono bo część pooooszła do lasu:)

No i piękne wschody księżyca. Już po pełni ale i tak piękne

 

 

 

Trzy razy już jedliśmy grzyby.

Wprawdzie “jedliśmy” to duże słowo ale smakowaliśmy w trzy osoby. Czyli troszkę było. Dno kubełka widoczne-czyli nieduża porcja. Ale pyszna.

Był też żółciak siarkowy bo to jego pora. Jak zwykle frytki a’la pierś kurczaka. No i żółciakowa potrawka z kurzymi żołądkami .

Oba dania pyszne.